Oświadczenie ZSP Warszawa
Popieramy bojkot firmy Coca Cola oraz Adidas. Nie dlatego, że chcą sponsorować Igrzyska Olimpijskie. Już bojkotujemy te firmy od dawna, m. in. ze względu na łamanie przez Coca-Colę praw pracowniczych, oraz stosunek firmy Coca Cola do kolumbijskich paramilitarnych morderców.
Firma Adidas już od dawna jest przedmiotem różnych kampanii bojkotu. W 1996 firma Adidas podpisała kodeks postępowania i zobowiązała się do nie korzystania z fabryk zatrudniających dzieci. Jednak w 1998 roku raporty niezależnych organizacji wykazały, że dzieci pracowały w fabrykach produkujących produkty Adidasa w Indonezji. Potem wyszło na jaw, że polityczni więźniowie w Chinach byli wykorzystywani do produkowania piłek nożnych Adidas, co doprowadziło do pozwu przeciwko firmie. Co prawda, firma zrezygnowała z tego kontraktu z Chinami ale dalej miała różne problemy z łamaniem praw pracowniczych. W 2001 r. zostali zwolnieni i aresztowani związkowcy z fabryki PT Panarub, która produkowała wyłącznie dla Adidasa. Firma Adidas odmówiła przyjęcia tych pracowników znów do pracy, mimo protestów związkowców i organizacji walczących na rzecz praw pracowniczych, które trwały do 2004 roku. Było jeszcze mnóstwo innych problemów w tej firmie, m. in. problemy związane z użyciem skóry kangurów do produkcji butów. Dlatego popieramy bojkotu firmy Adidasa.
Firma Coca Cola natomiast ma bardziej różnorodne historii problemów. Wśród problemów, które wzbudzali nasz protest są:
- Wspieranie reżimu apartheidu w Południowej Afryce
- Zabójstwo 8 działaczy związkowych pracujących w zakładach butelkowania Coca Coli w Gwatemali w późnych latach 70.
- Represje wobec działaczy związkowych w Meksyku i Salwadorze
- Odmowa wykonania nakazu sądu o przywróceniu do pracy 50 nielegalnie zwolnionych pracowników w Peru
- Zmuszanie pracowników do pracy w nadgodzinach i poniżej stawki minimalnej w Chile
- Wspieranie reżimu Abachy w Nigerii
- Zabójstwo 8 związkowców w Kolumbii
- Uniemożliwianie mieszkańcom dostępu do źródeł wody, które wcześniej stanowiły własność społeczności w Chiapas
- Dyskryminacja płacowa w stosunku do czarnoskórych pracowników w Atlancie (sąd nakazał Coca-Coli zapłacenie 190 milionów USD odszkodowania dla 2000 czarnoskórych pracowników w 2000 r.)
- Złamanie obietnicy złożonej w 1990 r. o używaniu butelek z częściowo recyklowanym plastikiem
- Wypompowanie nadmiernych ilości wody gruntowej w Indiach i użycia toksycznych nawozów
- Represje wobec związkowców w Turcji
- Szykany wobec pracowników w Indonezji
- Złe praktyki zatrudnienia w Sankt Petersburgu i Wielkiej Brytanii.
Więcej o tych problemach możecie czytać na stronie kampanii www.killer-cola.info albo po angielsku na stronie www.killercoke.org.
Jeśli oburzeni olimpijskim spektaklem konsumenci zrezygnują z picia Coca Coli, polecamy rzucić ten napój na zawsze.
Związek Syndykalistów Polski występuje przeciwko represjom politycznym we wszystkich krajach gdzie ma on miejsce, nie tylko w Chinach. Szczególnie jesteśmy oburzeni sytuacją z tłumieniem protestów społecznych, m. in. wystąpień pracowników oraz chłopów, którzy walczą o lepszą przyszłość w społeczeństwie, gdzie dominują zarówno złe warunki pracy oraz gwałcone są różne prawa, w szczególności prawa biednych - na korzyść bogatych.
Jednak wydaje się nam trochę niesprawiedliwe, że cała odpowiedzialność za moralny sprzeciw wobec polityki Chin powinna spaść na barki sportowców, z których większość nie jest beneficjentami represyjnej polityki Chin. Więc proponujemy, żeby politycy i inne osoby ogłaszające ten apel o bojkocie sponsorów igrzysk apelowały również do polskich firm, aby zrezygnowały z bardziej bezpośrednich korzyści ze współpracy z Chinami.
Firma LPP, która sprzedaje ubrania pod markami Reserved oraz Cropptown, ma swoją produkcję koordynowaną w Szanghaju, a ubrania są produkowane w Azji m.in w Chinach. Tam szyje się ok. 90% ich wyrobów. To oznacza większe zyski dla inwestorów, bo prawie nie trzeba płacić pracownikom. Zamiast budować dobre miejsca pracy z godziwymi pensjami w Polsce, takie firmy korzystają z notorycznie złych warunków pracy oraz łamania praw człowieka i pracownika, aby wypełnić swoje portfele. Firma LPP nie jest jedyną polską firmą produkującą w Chinach lub importującą ubrania z tego kraju: prawie połowa importowanych ubrań w Polsce pochodzi z Chin.
Ale to nie tylko ubrania. Firma WTS Klima produkuje w Chinach urządzenia klimatyzacyjne. Ale takie firmy, które na stałe produkują w Chinach nie mogą równać się pod względem liczby z polskimi firmami, które eksportują do Chin – jest ich jest ponad 1000.
Czy możemy oczekiwać, aby protest przeciwko polityce Chin był wymagany nie tylko od sportowców ale również od tych, których zyskują najwięcej dzięki Chinom?
ZSP Warszawa
27 marca 2008





