List Javiera Correry

Poniższy list został wysłany do brytyjskiej organizacji “Studenci Zjednoczonego Królestwa przeciwko Coca-Coli”. Publikujemy jego treść za stroną internetową www.uksac.revolt.org.

Drodzy Bracia i Siostry,

potrzebujemy waszej pomocy, by zatrzymać straszliwy ciąg morderstw, porwań i tortur związkowców i organizatorów SINALTRAINAL (Narodowego Związku Pracowników Przemysłu Spożywczego), codziennie toczących walkę o życie w zakładach Coca-Coli w Kolumbii. W lipcu 2001 roku United Steelworkers Union w Ameryce oraz Międzynarodowy Fundusz na Rzecz Pracowników (www.laborrights.org) rozpoczęli proces w sprawie SINALTRAINAL, kilku jego członków oraz majątku Isidro Gila, jednego z zamordowanych związkowców.

Proces i kampania bojkotująca mają na celu zmuszenie Coca-Coli do:

  • zadośćuczynienia ofiarom zbrodni,
  • przyznania publicznie, że Coca-Cola czerpała korzyści ze zbrodni popełnionych przez grupy paramilitarne,
  • zobowiązania się do nie przeprowadzania więcej ataków na członków związku,
  • wydania w ręce sprawiedliwości przestępców, którzy przeprowadzali akcje na zlecenie Coca-Coli,
  • zapewnienia bezpiecznych warunków pracy.

Coca-Cola “zawarła umowę bądź też kierowała paramilitarnymi siłami ochrony, które stosowały terror - mordowały, torturowały, bezprawnie ujmowały lub uciszały przywódców związku zawodowego” - orzeka proces. W roku rozpoczęcia procesu Coca-Cola zarobiła 4 miliardy dolarów i zapłaciła prezesowi generalnemu, Douglasowi Daftowi, ponad 105 milionów dolarów. Ale przerażające warunki w zakładach Coca-Coli pozostają niezmienione. Związki i obrońcy praw człowieka w Wielkiej Brytanii mogą zatrzymać te potworności dziejące się w zakładach Coca-Coli. Chcemy sprawiedliwości, chcemy, by ludzie znali prawdę o tym, co spotyka pracowników Coca-Coli w Kolumbii. Teraz, gdy już wiecie, prosimy was o pomoc.

Javier Correra
przewodniczący SINALTRAINAL